Jak chcemy mieszkać?

Z ankiety przeprowadzonej przez firmę Novum Plus podczas tegorocznych targów mieszkaniowych w Poznaniu wynika, że pragniemy mieszkać komfortowo, blisko natury, ale też mieć możliwość dostępu do miejskich atrakcji.

Deweloper, który w podpoznańskim Lusówku realizuje osiedle domów jednorodzinnych – Rozalin, przeprowadził badanie dotyczące preferencji mieszkaniowych związanych z wyborem domu jednorodzinnego. Okazało się, że dom szeregowy czy bliźniak, mimo iż cieszą się dużym zainteresowaniem, przegrywają z domami wolnostojącymi. Większość Wielkopolan chciałoby mieszkać właśnie w tych ostatnich, ponieważ dają one większe poczucie prywatności.
Deweloperzy własny „kawałek ziemi” oferują również przy zakupie szeregowca lub bliźniaka, a to z kolei dobra wiadomość dla tych, którzy aż tak dalece idącej intymności nie potrzebują. Kolejny atut tego rodzaju budownictwa to koszty utrzymania – przy zabudowie bliźniaczej czy szeregowej są mniejsze od tych, jakie trzeba ponieść przy domach wolnostojących.

Mały czy duży?

O tym, w jak dużym domu chcemy i możemy mieszkać najczęściej decyduje cena. Im większa powierzchnia, tym większe koszty nie tylko samego zakupu, ale i późniejszego wykończenia nieruchomości. Jak wynika z ankiety Novum Plus, wielu poznaniaków wyprowadzając się za miasto wybiera działki o wielkości do 600 mkw. Największym zainteresowaniem – ze względu na niższą cenę, cieszą się te poniżej 400 mkw. Natomiast najczęściej wybierane domy mają powierzchnie nie większą niż 140 mkw. – Odpowiadając na zapotrzebowanie rynku na Osiedlu Rozalin oferujemy domy w zabudowie szeregowej, o powierzchni 138 mkw. i na działce o powierzchni 261 mkw. Ich ceny zaczynają się już od 438 tysięcy brutto. To oznacza, że metr kwadratowy takiego domu kosztuje nieco ponad trzy tysiące złotych. Tymczasem w Poznaniu, przeciętnie za metr kw. nowego lokalu zapłacimy ponad sześć tysięcy złotych. To potwierdza tezę, że dziś często za dom płacimy znacznie mniej niż za mieszkanie w bloku – mówi Dawid Sztandera, prezes Novum Plus.

Za miastem, ale blisko cywilizacji

Klienci deweloperów, oglądając projekty przyszłego „gniazdka” zwracają uwagę także na liczbę i wielkość poszczególnych pokoi, ich wysokość oraz usytuowanie względem siebie, a także powiązanie domu z ogrodem. Jednym z najważniejszych czynników jest jednak lokalizacja. Poznaniacy chętnie wyprowadzają się z tłocznego centrum, ale nie chcą rezygnować ze swoich przyzwyczajeń. Szukają zatem miejsc z dobrym dojazdem do miasta, zielenią oraz atrakcjami turystycznymi. Obecnie mieszkańcy podpoznańskich osiedli mogą znaleźć w ich okolicy takie atrakcje jak jeziora, kluby jeździeckie czy korty tenisowe. – Wybierając miejsce pod Osiedle Rozalin kierowaliśmy się m.in. okoliczną infrastrukturą: w Lusówku nasi klienci znajdą m.in. liczne tereny spacerowe, ścieżki rowerowe czy zadbaną plażę nad Jeziorem Lusowskim. Dla wielu osób bardzo ważny jest także dogodny dojazd do lotniska, bliskość autostrady A4 czy dostępność do punktów usługowych, szkoły i przedszkola – podsumowuje D. Sztandera z Novum Plus.