Wiosną szukamy domu

Sadzenie kwiatów, ogródek warzywny, organizowanie grilla – nadejście wiosny przypomina o korzyściach z posiadania własnego domu. Takie marzenia mają na ogół ci, którzy znudzeni już są ciasnym mieszkaniem w bloku.

Wraz z nadejściem cieplejszych dni czujemy większą potrzebę przebywania na świeżym powietrzu, spotkań ze znajomymi czy spacerów z dziećmi. Wszystkie te zalety możemy mieć pod ręką, jeśli mieszkamy w domu jednorodzinnym. Zwłaszcza takim, który usytuowany jest za miastem, blisko terenów zielonych. Tych, którzy żyją w budynkach wielorodzinnych mogą przerażać wysokie koszty związane z inwestycją w dom wolno stojący. Jednak zamiana mieszkania na własne „cztery ściany” może okazać się znacznie mniejszym wydatkiem, niż się tego spodziewamy. Ceny domów szeregowych za miastem są porównywalne z cenami średniej wielkości mieszkań w Poznaniu. Co więcej, posiadają równie wiele zalet, jak domy wolno stojący.

Brzmi jak wakacje

Obecnie pod Poznaniem powstaje kilka osiedli, które budowane są tuż obok natury. Coraz więcej poznaniaków ma dość życia w hałasie, a zamiast wąchać spaliny woli oddychać zapachem lasu. Tymczasem już same nazwy budowanych osiedli przywodzą na myśl wakacje i długie, błogie godziny na słonecznej łące. Powstaje na przykład Osiedle na Skraju Puszczy, które, jak sama nazwa wskazuje, znajduje się tuż obok uwielbianej przez poznaniaków Puszczy Zielonki, czy Osiedle Przy Lesie w Kamionkach. Natomiast na zachodnich obrzeżach miasta, w Lusówku, budowane jest Osiedle Rozalin. Sąsiaduje nie tylko z lasem i polaną, ale i Jeziorem Lusowskim. Mieszkając w jednej z tych inwestycji, możemy być pewni, że nie zabraknie nam kontaktu z naturą. Będziemy zarazem na tyle blisko miasta, by w każdej chwili łatwo się do niego dostać.

Zmiana przez wielkie „Z”

Decyzja o zakupie domu to dla wielu z nas poważna inwestycja finansowa, a nieraz i ogromne przedsięwzięcie logistyczne. Trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw wyboru naszego przyszłego miejsca zamieszkania. Warto zastanowić się, czego tak naprawdę szukamy. Przestrzeni i dużej działki do zagospodarowania wokół czy też godzimy się na sąsiedztwo za płotem – ale zyskujemy na cenie zakupu. Jeśli bliższa nam jest druga z opcji, to do wyboru mamy bliźniak lub szeregowiec. – Domy szeregowe są chętnie wybierane głównie ze względu na cenę. Decyzja ta jest jak najbardziej zasadna. Decydując się na dom wolno stojący bowiem, musimy liczyć się z wydatkiem większym o ok. 150 tys. zł. niż w przypadku domu szeregowego. Również koszty utrzymania, jak choćby ogrzewania, są niższe w szeregowcu niż w innych typach zabudowy jednorodzinnej – mówi Dawid Sztandera, prezes firmy Novum Plus, która realizuje Osiedle Rozalin w gminie Tarnowo Podgórne. Możemy zatem, nie rezygnując z marzeń o własnej przestrzeni z ogródkiem, zminimalizować nieco koszty.

Bliscy za ścianą

Oprócz bliskiego sąsiedztwa zabudowa szeregowa posiada właściwie te same udogodnienia, co inne typy budynków jednorodzinnych. A obecność życzliwych nam osób za płotem może być także cenną zaletą. Często bowiem jako pozytyw mieszkania w bloku wskazuje się sąsiadów, do których można zwrócić się o pomoc. Jest to też dodatkowy atut dla ludzi młodych, którzy wraz ze znajomymi mogą kupić na przykład dwa lub trzy domki obok siebie. Można wówczas cieszyć się posiadaniem własnej przestrzeni, a zarazem mieć blisko przyjaciół, organizować osiedlowe spotkania towarzyskie.
Zakup domu może być najważniejszą decyzją nie tylko tej wiosny, ale całego roku, a nawet życia. Służyć nam będzie lata, a zatem nie może to być wybór nieprzemyślany. Dogodna lokalizacja, atrakcyjna cena czy przyjacielscy sąsiedzi są na pewno czynnikami, które warto wziąć pod uwagę.